rajski ptak

31 01 2008

Tak właśnie kojarzy mi się ta tunika - z rajskim ptakiem. Jest taka pozytywno - letnia, że musiałam w końcu znaleźć dla niej jakieś zestawienie nadające się na zimową aurę, bo bardzo już tęsknię za latem. Niezastąpiona w przywoływaniu nastroju. No a poza tym jak znalazł dla osób takich jak ja, mających awersję do prasowania, bo producent zaleca gniecenie, najlepiej od razu po praniu. :D A wiecie czemu zdjęcie takie żółte? Bo wyszło słońce! Zamówiłam, żeby łatwiej było sobie wyobrazić, że jest lato. ;)

dsc01016r.jpg

Tunika/tunic: promod

Golf/turtleneck: vintage

Kolczyki/earrings: h&m

Rurki/skinny jeans: h&m young

Torebka/purse: atmosphere

Kozaki/boots: vintage

Swoją droga to ostatnie zdjęcie z takimi włosami, bo dzisiaj idę do fryzjera. Na kolejnych zdjęciach już nowa fryzura!




wyszperane #2

30 01 2008

Wybrałam się w zeszłym tygodniu do mojego ulubionego lumpeksu i znalazłam szczęśliwie dokładnie to, czego szukałam, a nawet więcej. Moją wyobraźnią zawładnęły jakiś czas temu tak zwane pumpy, ale w wersji powiedzmy orientalnej. Wchodzę do lumpeksu, a tam cały kosz z oryginalnymi ubiorami z egzotycznych zakątków świata, w tym jakieś 15 par rzeczonych pumpów. :-D Kupiłam więc pary 3, w tym jedne są kompletem z tuniką (odkryłam to dopiero w domu). Jak się okazało takie spodnie fachowo nazywają się szarawary lub hajdawery. Nawet nazwa jest fajna. :) Jest tylko jeden problem, którego nadal nie rozwiązałam (nomen omen) , a mianowicie - jak je wiązać? Oczywiście mogłabym wpuścić w nie gumkę, ale wolałabym coś bardziej fantazyjnego. Przekopałam internet w poszukiwaniu wskazówek i lipa. Poza tym kupiłam dwie spódnice, w tym jedną zupełnie zwyczajną, no i sukienkę. Łącznie 1,5 kg ubrań. Zapłaciłam 15 zł. :-)

/My latest secondhand finds:

Grafitowa plisowana mini C&A./Graphite pleated mini skirt, C&A.

dsc00991.jpg

Tzw. “zwykła” spódnica. ;) Pudrowy róż. Dorothy Perkins./ Skirt known as “ordinary”. ;) Soft pink. Dorothy Perkins.
dsc00994.jpg

Turkusowa sukienka. Tak naprawdę kolor wpada bardziej w niebieski./Turquoise dress. For real color is more blue.

dsc00998.jpg

Tunika. Pewnie tego nie widać, ale jest lawendowo-seledynowa./Tunic.

dsc01000.jpg

Szarawary do kompletu./Salwar pants, suit with tunic.

dsc01001.jpg

Tak wyglądają po rozłożeniu. :-D

dsc01003.jpg

Turkusowe szarawary, na zdjęciu kolor za jasny i za zielony./Teal salwar pants.

dsc00996.jpg

Mam jeszcze jedne szarawary - jasnozielone, ale nie robiłam im nawet zdjęcia, bo jak widać powyżej sensu to za bardzo nie ma. Wyglądają za przeproszeniem jak pół dupy zza krzaka, jak tak leżą smętnie na podłodze. ;-) Po prostu je kiedyś założę i wtedy zobaczycie. I tyle.




kwiatowo mi

29 01 2008

Dzisiaj stylizacja lekko hippi. Mój fotograf mi nie powiedział, że sukienka się trochę zawinęła i strasznie mnie to teraz irytuje jak patrzę na zdjęcie. Pedantyczna dusza cierpi. Poza tym nie na tą rękę co trzeba założyłam pierścionek (sierota ze mnie) i w ogóle go nie widać. Dlatego niżej zbliżenia pierścionka i kolczyków. I znowu mam podejrzanie żółtą twarz…

dsc009671.jpg

Za chiny ;-) nie dało się zrobić ostrego zdjęcia tych kolczyków. Przepraszam…

dsc00976.jpg

Pierścionek jest trochę jak lusterko, na pierwszym zdjęciu odbijają sie w nim kolczyki leżące obok, na drugim aparat. W zależności od tego pod jakim kątem się na niego patrzy, jest albo różowo-pomarańczowy, albo zielono-niebieski.

dsc009771.jpg

dsc009792.jpg

Sukienka-tunika/tunic dress: h&m young

Fioletowe rajstopy/purple tights: h&m kids

Kozaki/boots: vintage

Kolczyki/earrings: Bijou Brigitte

Pierścionek/ring: h&m




łowickie wycinanki

28 01 2008

Ostatnio myślałam o sztuce ludowej, która dostarcza naprawdę mnóstwo inspiracji. Patrz: matrioszki. Matrioszkowy trop zaprowadził mnie do wycinanek łowickich. Przepadam! Feeria kolorów, misterna kompozycja. Jest co podziwiać. Np. spódnicą z nawiązującym wzorem bym nie pogardziła…

wycin-low-16re.jpg2313007_1_bre.jpg

wycin-low-20-30x20_5re.jpg

w400_ac789eef28b5de1d427683a839e5c981re.jpg

lowicka2re.jpg

Ps. Te dwa koguty na zielonym tle mam na tapecie w komputerze. ;-)




tulipan

27 01 2008

Bardzo chciałabym mieć tzw. tulip skirt. Nie mam pojęcia jak po polsku nazywa się ten fason. Wiem, że były takie w h&m w ostatnich miesiącach, ale jakoś nie dopadłam żadnej. Niestety. :(

1.jpg

2.jpg

Zainspirowała mnie Piksi. Ta jej ruda spódnica jest właśnie z h&m.

1477980186_ea81df7c3e_o.jpg

1615024382_151431f993_o.jpg

W ostateczności jak nigdzie fajnej nie znajdę, to sobie uszyję. Podobno po mojej drugiej Babci zostało mnóstwo fajnych materiałów…Swoją drogą muszę się po nie wybrać.




butelkowa zieleń

26 01 2008

Nie, nie jestem Chinką, ani nie zapadłam na żółtaczkę ostatnio. ;-) Dziwne światło, stąd ta żółta twarz.

dsc009691.jpg

Sweter/cardigan: secondhand(Marks&Spencer)

W roli paska szalik/belt (for real it`s a scarf!): h&m

Rurki/skinny jeans: h&m young

Kolczyki/earrings: h&m

Kozaki/boots: vintage




czekoladowe buty

25 01 2008

Sprawa dotyczy butów do tego zestawu. Utwierdziłam się w przekonaniu, że te w kwiatki to jednak nie bardzo, wybrałam się więc na poszukiwania lepiej pasujących butów. Zrobiłam jako taki rekonesans w sklepach, nic specjalnego nie znalazłam, a na koniec i tak wylądowałam u Babci, no i w jednej ze starych szaf znalazłam takie oto buty:

dsc01004r.jpg

dsc01008r.jpg

dsc01007r.jpg

dsc01006r.jpg

I jak myślicie? Lepiej będzie, co? No na pewno będzie wygodniej.

Teraz tylko pytanie- zostawić brązowe rajstopy, czy kupić oliwkowe?




gadżeciarstwo - leczyć czy nie?

25 01 2008

Przyznaję publicznie, jestem gadżeciarą. Nie potrafię się oprzeć pięknym przedmiotom, w szczególności takim, które mało kosztują. :-D Kiedyś byłam namiętną zbieraczką toreb, miałam ich kilkadziesiąt. Potem to się jakoś rozeszło po kościach. Ostatnio zauważyłam, że są trzy rzeczy których ilość przekroczyła u mnie wszelkie normy, więc widocznie bardzo je lubię. Są to: kolczyki, buty i…majtki. Niezły zestaw. W każdym ze zbiorów około 40-60 elementów. Poprawka, są 4 takie rzeczy, ostatnio bardzo rozrasta mi się kolekcja chust i apaszek wszelkiej maści. Kiedyś w ogóle u mnie nie obecne, a teraz mają silną reprezentację. Acha- i naszyjników/wisiorków mam pokaźną ilość ostatnio. :-P Czyli 5.

Trochę mnie to przeraża, że tak obrastam w rzeczy. Nie dziwmy się specjalnie, że mam problemy z przechowywaniem tego wszystkiego. Albo że niektóre kolczyki zakładam np. raz na rok. Czasami kupuję coś, co mnie w jakiś sposób urzeknie, chociaż nawet nie do końca wiadomo co to i po co jest. :-D Sama nie wiem, czy z tym walczyć, czy machnąć na to ręką? Groźne nie jest. Nawet dla kieszeni, bo jestem bardzo ekonomiczną gadżeciarką. Jednak dosyć dziwnie mi z myślą, że kocham przedmioty. Naprawdę bardzo się do nich przywiązuję i nie potrafię się z nimi rozstawać. Wiem nawet dlaczego tak uwielbiam wszelkiego rodzaju akcesoria, bo potrafią kompletnie zmienić charakter stroju. Ubrania można mieć do bólu proste, bo tak naprawdę to dodatki potrafią zrobić całą robotę i spiąć stylistycznie całość. No i nie wiem, leczyć się, czy nie? ;-)

Zresztą - co to jest normalna przyzwoita ilość? Gdzie jest granica poza którą nie powinniśmy wykraczać z ilością? Ponieważ na te pytania nie ma odpowiedzi, czuję się rozgrzeszona. No, hamulcem przy niekontrolowanym przyroście dodatków może być prozaiczny brak miejsca na ich przechowywanie. Ale co robić, jak się ma dużo miejsca? Zawsze jakąś opcją jest też płynna rotacja - kupujemy nowe, a pozbywamy się starych. O ile potrafimy się pozbywać…Dręczy mnie to, bo często słyszę pytania w stylu - “no ile można mieć …….?” , albo “po co Ci tyle …….?”. Nie bardzo wiem, jak się bronić przed takimi pytaniami (oprócz tekstu “nie twój interes” nic mi nigdy nie przychodzi do głowy), stąd te dywagacje. Macie gigantyczne, wciąż rozrastające się zbiory gadżetów ubraniowych? Jakich? Ile? Czemu? :-D




twiggy

24 01 2008

Kolejna inspiracja, banalna, bo banalna, ale czy wszystkie muszą być oryginalne i niekonwencjonalne? Co zrobić, że naprawdę przepadam za tą panią. W ogóle bardzo lubię modę lat 60-tych. Ówczesne stylizacje wydają się dzisiaj zupełnie współczesne. Cóż za przewrotność. Niektóre zdjęcia mogłyby powstać chociażby dzisiaj. Kołnierzyki “bebe”, płaszcze w formie litery A, duże guziki, podkolanówki, tuniki, na nogach balerinki, a na głowie bob! :-) A do tego śliczna modelka o twarzy dziecka.

1twiggy-431.jpg

0.jpg

twiggy0.jpg

twiggy2.jpg

twiggy_2.jpg

20060416135842-twiggy.jpg

heatchanelle_450x300.jpgtwiggy3p.jpgtwiggy0p.jpgtwiggy181106_228x621.jpg

twiggy9.jpg




trampki

23 01 2008

Od dawna marzą mi się brązowe skórzane trampki, do kostki. Kilka lat temu idealne miał Converse, ale wtedy niestety ich nie kupiłam. W zasadzie nie udało mi się znaleźć zdjęcia w 100% odpowiadającego mojemu wyobrażeniu o trampkach doskonałych, ale mogłyby wyglądać jak któreś z poniższych modeli:

img_face_1192803700.jpg

c_as_ct_monad_mltry_01.jpg

chucks_hi_leather_brown_1q278.jpg

img-22759-01-01.jpg

converse-9072001-p1m.jpg

img-thingd.jpg

img-thing11.jpg