grrr

20 05 2008

Jak wiadomo jest wiele powodów do zdenerwowania. Pomyślmy…Jest ładna pogoda, jesteśmy fajnie ubrani, wcześnie kończymy pracę, w głowie mamy świetny pomysł na sesję zdjęciową. Wracamy do domu, a tam nie ma kto nam zrobić zdjęcia. Zaczynamy więc kombinować z samowyzwalaczem. Okazuje się, że nie ma gdzie zrobić tej fotki, nie ma dobrego tła, nie ma gdzie ustawić aparatu. Robimy więc 36 (sic!) zdjęć, na większości mamy obcięte nogi/głowę (niepotrzebne skreślić), na kilku machamy dziwnie rękami, kilka jest poruszonych, część jest za ciemnych, na wszystkich kolory oczywiście przekłamane. Wybieramy najmniej obciachowe, otwieramy program do obróbki, korygujemy marny kadr, rozjaśniamy (bo za ciemne). Po tych wszystkich zabiegach zdjęcie znacznie traci na jakości, wyłażą szumy, a na koniec okazuje się, że gdzieś w tle sterczy poplątany sznurek do wieszania prania…Co robić, z uczuciem zażenowania publikujemy, bo przecież plany były takie fajne. :D No ale przynajmniej pośmiać się można. ;)

Kurtka/jacket: vintage

Szal/scarf: vintage

Tunika/tunic: h&m young

Torba/bag: vintage

Rajstopy/tights: h&m

Bytu/shoes: cropp





maki

17 05 2008

Szmizjerka to rzecz na którą chorowałam od dawna. Szczęśliwie udało mi się znaleźć w końcu idealnie odpowiadającą moim wyobrażeniom. To będzie chyba mój ulubiony ciuch lata. Co za uniwersalna i wdzięczna rzecz! Mam milion pomysłów na stylizacje. Siła tkwi jak zwykle w prostocie, dzięki tejże prostocie moja szmizjerka zestawiona z większością rzeczy będzie wyglądać znakomicie. To jest coś fenomenalnego, jak mogłam jej nie mieć?!

Szmizjerka/dress: h&m

Bolerko/bolero: solar

Korale/necklace: solar

Torebka/purse: h&m

Rajstopy/tights: h&m

Buty/shoes: h&m young





bombowa wiosna

15 05 2008

W tym roku na nowo odkrywam wiosnę. Lubiłam tę porę roku, ale jakoś nigdy się specjalnie nie przyglądałam jak wtedy wygląda świat. A wygląda wspaniale. Powszechnym zachwytem cieszą się kolory jesieni, ale gdzie im tam do tej feerii barw, którą mamy na wiosnę. Szczególnie zachwycają mnie kwitnące drzewa, czego wyraz dałam pozując do zdjęcia - podziwiam kwiaty jabłoni. :)

No a poza wiosną uwielbiam bombki! Ta sukienka-bombka którą mam na sobie ( w całości innym razem) jest po prostu genialna. Ten zestaw w ogóle jest ukochany, jest w nim wszystko to co lubię najbardziej. Stoję na górce, więc stopy mam wygięte pod kątem 45 stopni, przez co z kolei proporcje są nieco zachwiane. No i znowu to dziwne światło, zachodzące słońce robie dziwne numery, jestem blada twarz, ale nie aż tak.

Kurtka/jacket: vintage

Chustka/scarf: vintage

Torbeka/purse: h&m

Sukienka/dress: solar

Rajstopy/tights: h&m

Buty/shoes: h&m young

Edit: Tak a propos wiosny. Spójrzcie na to drzewo (sfotografowane w Berlinie). Czyż nie jest piękne?





amerykańska studentka

13 05 2008

Zawsze jak zakładam tę marynarkę to wydaje mi się, że jestem amerykańską studentką. A nie jestem ani jednym ani drugim. Z czego w gruncie rzeczy się cieszę. :) Jest pluszowa, a w lewej klapie ma kwiatka ( z tego samego materiału). Jak się okazuje dziwnie wychodzą zdjęcia o zachodzie słońca. Troszkę to światło przekłamuje fakty, bo: chustka, kropki na spódnicy i buty są w tym samym kolorze. Acha -kolor włosów dobrany kolorystycznie do tych drugich krop ze spódnicy. ;)

Marynarka/jacket: amisu by new yorker

Chustka/scarf: waterlooplein market (amsterdam)

Top: h&m

Spódnica/skirt: vintage

Rajstopy/tights: h&m

Buty/shoes: h&m young





szmaragdowo

10 05 2008

Może Wy wiecie dlaczego wszelkie turkusy czy szmaragdy nigdy nie wychodzą wiernie na zdjęciach? Ki diabeł? Tym razem mam właśnie ten problem. Sukienka jest ciemniejsza niż na zdjęciu, taka soczyście szmaragdowa. Wylosowałam ją z wielkiego kosza w lumpeksie. Rozmiar niby 44, ale gdzie tam, dobra. Poduchy były w ramionach, ale wyprułam rzecz jasna. W “Dynastii” nie gram. ;) Guziki też miałam odpruć, ale koniec końców postanowiłam, że zostają. I czuję, że bardzo dobrze zrobiłam. Ha! :D

Sukienka/dress: secondhand

Legginsy: h&m

Buty/shoes: secondhand